Blog > Komentarze do wpisu

Ruszamy!

 

Zainspirowana życiem i zmobilizowana cyklem programów w jednej z telewizji porannej postanowiłam napisać o rzeczach, które są w tym momencie mojego życia dla mnie ważne. Zostałam mamą i moje postrzeganie świata całkowicie się zmieniło. W swoich notkach chciałabym pokazać codzienne życie matki z malutkim dzieckiem (grzecznym, bo dzięki temu mogę pisać ).

Na początek, jak na prawdziwą Polkę przystało, trochę ponarzekam, choć nie tylko. Spacer z dzieckiem to może być coś naprawdę fajnego. Jest to jeden z niewielu momentów w ciągu dnia, kiedy ma się styczność ze światem zewnętrznym i z ludźmi którzy w tym świecie żyją. Mogłoby się wydawać, że jest to chwila wytchnienia od czterech ścian. Niestety to właśnie tam mama pchająca wózek napotyka na wiele przeszkód, jakże obcych w domu całkowicie przystosowanym do opieki nad maluszkiem. Zwykły spacer do parku rozpoczyna się od walki o założenie czapeczki. Cieszę się, że mam jeszcze przewagę fizyczną nad Kajtkiem ;) Gdy już ubiorę Małego w taki sosób, żeby nie był zgrzany, idę po wózek. Mieszkając w budynku z wielkiej płyty mam wielkie szczęście. Wózek czeka spokojnie na mnie w wózkowi, która znajduje się przy samym wejściu do budynku, a na zewnątrz mam wygodny podjazd. Spacerując jednak po dzielnicy i rozmyślając o tym wpisie, przyszło mi do głowy, że nie wszystkie  mamy mają tak dobrze jak ja. Pomyśleć chociaż, że mogłam dalej mieszkać w wynajmowanym pokoju w kamienicy. Już sobie wyobrażam znoszenie wózka z trzeciego bardzo wysokiego piętra. Kto u nas był wie, że te schody były okropne. Z przykrością muszę stwierdzić, że osoby mieszkające w nowym budownictwie wcale nie mają lepiej.

 

 

 

Te trzy schodki to już problem. Nie mówiąc, że żeby dojść do windy trzeba pokonać następne schody, których zazwyczaj jest więcej.

Jeśli uda nam się już wyjść z domu czeka nas przeprawa ulicami do parku, a tu następne przeszkody. Samochody na chodniku. Prawdziwa zmora. Rozumiem, że nie ma gdzie parkować, że pod blokiem czasem trzeba jeździć pół godziny żeby znaleźć miejsce parkingowe. Ja to rozumiem, bo też jestem kierowcą. Ale na miłość boską czy nie można stanąć trochę prościej, płyciej. Wjazd na trawnik pełen psich min (to już osobny temat) nie jest jeszcze tak niebezpieczny. Natomiast jazdę wózkiem pod prąd po ulicy, zaraz za skrzyżowaniem już do niebezpiecznych zaliczam. Więc apeluję zanim tak zaparkujecie pomyślcie trochę.

 

 

Oczywiście sam chodnik też pozostawia wiele do życzenia, a dokładnie jego jakość w niektórych miejscach. Nawiasem mówiąc zauważyłam to dopiero pchając wózek.

 

 

 

Podzielone przejścia dla pieszych też dopiero teraz uważam za niedopracowane. Ułatwiają przejście osobą bez wózków. Ja stojąc na wysepce i czekając, aż ktoś łaskawie się zatrzyma, ciągle myślę czy zaraz jakieś auto zahaczy o wózek czy o mój tyłek. Na szczęście (z pozycji pieszego) mieszkam w strefie egzaminacyjnej i elki są zmuszone przepuszczać pieszych, nawet takich z wózkiem.

 

 

Chcąc ominąć kiepskiej jakości chodniki i wybierając drogę przez podwórka też można napotkać się na małe absurdy.

 

 

 

Słupki chyba mają uniemożliwiać wjazd samochodom. Utrudniają natomiast przejazd wózkiem po dróżce, na której żadne auto by się nie zmieściło. Zaznaczam, że ścieżki i słupki są umiejscowione w pobliżu przedszkola.

 

Po uporaniu się ze wszystkimi przeszkodami, chcąc pooddychać „świeżym” powietrzem, dochodzimy do parku, który jest otoczony ze wszystkich stron bardzo ruchliwymi ulicami. Jedyny plus parku to bliskość zajezdni tramwajowej :D

 

 

 

Dobrze, że Kajto rośnie jak na drożdżach i już niedługo nie będziemy zmuszeni (przez krótkie odstępy w karmieniach) odwiedzać najbliższego parku.

 

 

Jako, że wychodząc na spacer nie noszę aparatu przepraszam wszystkich za jakość zdjęć. Będę je robić telefonem, ale w moich notkach nie o jakość zdjęć przecież chodzi…

sobota, 02 kwietnia 2011, mala_pi

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
emilya5
2011/04/03 11:06:00
O, mieszkacie tuż obok :)
Dobrze, że park masz blisko do tego z porządnym placem zabaw, co pewnie niedługo docenisz ^^
A te przeszkody na drodze to faktycznie jakaś pomyłka. Nie wiem skąd ta mania słupkowania w naszym narodzie.
-
camparis
2011/04/03 22:32:39
Nie piszesz niestety nic nowego ... NIESTETY u nas osoby które nie poruszają się na dwóch nogach są skazane na bariery. Teraz wyobraź sobie ze Twój maluch wyrośnie z wózka, a osoba niepełnosprawna nie ...
-
elektryczny.klecznik
2011/04/25 22:58:51
Rewelacja, uwielbiam takie reportaże.
Tu Wrocław
statystyka
ENGLISH VERSION
Japan VERSION
Deutch VERSION
polish VERSION
spain VERSION
blogi
Wszelkie prawa zastrzeżone. Fotografie stanowią własność autora. Kopiowanie i rozpowszechnianie fotografii lub ich części bez zgody autora jest zabronione.
kontakt: davo15(małpa)interia.pl